Close

5 przypadków, w których ustępowanie szkodzi twoim finansom

Życie to sztuka kompromisu. Nie warto się kłócić, lepiej ustąpić. Warto być miłym dla ludzi. To znane prawdy i bardzo pożyteczne w życiu. Tyle że bywają sytuacje, w których kompromis, ustępowanie i uległość znacząco szkodzą twoim finansom i potrafią zburzyć wszelkie myśli o oszczędzaniu. Kiedy nie warto ustępować?

Może coś jeszcze?

Zastanów się, ile razy w restauracji czy w sklepie słyszysz te słowa. Zamawiasz hamburgera i słyszysz, a może jeszcze dołożyć frytki. Kupujesz bransoletkę, a uprzejma ekspedientka proponuje kolczyki do kompletu. Jeśli obsługa się stara, sprzedawczyni jest wyjątkowo miła, masz prawie wyrzuty sumienia, gdy odmawiasz. Zresztą wiele razy odmówić nie potrafisz i ulegasz niejako z grzeczności. W ten sposób wydajesz pieniądze na rzeczy zupełnie ci niepotrzebne.

Wspólne wyjścia

Otacza nas wielu ludzi, w różnej sytuacji finansowej. Wielu z nich jest zdecydowanie zamożniejszych niż my. Nie ma nic gorszego niż brak szczerej rozmowy i sprostanie ich oczekiwaniom. Musimy być świadomi, ile razy spędzamy czas w miłym towarzystwie, ale też w restauracji, na którą zupełnie nas nie stać, czy w hotelu, który jest dla nas po prostu zbyt drogi. Praktykowanie zbyt drogich rozrywek, wyłącznie dla towarzystwa czy z braku umiejętności odmowy to fatalny zwyczaj.

Bzdurna lojalność

Wiesz, że inne banki mają lepszą ofertę konta osobistego, a operator konkurencyjnej do twojej telefonii komórkowej zaproponuje ci korzystniejsze rozwiązanie? Tak, ale przecież panią Jolę z banku znasz już tyle lat, a sprzedawca telefonów, to uroczy człowiek, który tak ciepło opowiadał o swojej babci. Nie umiesz zrezygnować z ich usług i przepłacasz ze źle pojmowanej lojalności.

Zamiłowania sponsorskie

To dość szeroki problem, który dotyczy wielu z nas. To takie miłe, spokojnie powiedzieć w restauracji, nie przejmujcie się, ja stawiam. Tylko tak trudno potem zapłacić rachunek. Zdarza się tez, że kelner był naprawdę niemiły, a jedzenie paskudne, a mimo wszystko wręczasz zwyczajowy napiwek. Równie często ze wzruszeniem słuchasz o chorym dziecku i chętnie angażujesz się w akcję charytatywną. To świetnie, pod warunkiem, że nie jest to już setna w tym miesiącu i nagle okazuje się, że po prostu nie stać cię na wpłatę deklarowanej kwoty. Lepiej dać i obiecać mniej, ale na pewno dotrzymać słowa, nie rujnując przy okazji własnego budżetu.

Nadmierne uleganie dziecku

Ten proszący głos, uśmiech i rozczulająca mina. Każdy z nas zrobiłby wszystko dla swojej pociechy. Tylko czy naprawdę potrzebna jest kolejna zabawka, a nadmiar słodyczy po prostu nie zaszkodzi? Spełnianie każdej zachcianki jest szkodliwe nie tylko ze względów wychowawczych, ale też finansowych. Lepiej, aby dziecko poczekało chwilę i spróbowało samo odłożyć z kieszonkowego, przynajmniej część pieniędzy.

Dodaj komentarz

0 Comments
scroll to top